
Rekolekcje Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym
Rekolekcje Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Baranek Zwyciężył” w tym roku odbyły się w Bieszczadach, w malowniczej górskiej miejscowości Nasiczne, w dniach 6-11 lipca 2020 r. Poprowadził je ks. Andrzej Drapała, koordynator Odnowy w diecezji kieleckiej, który podzielił się z nami swoją wiarą i wiedzą, a także doświadczeniem żywej relacji Boga z człowiekiem. Tematykę rekolekcji można streścić w trzech prostych słowach: zobaczyć, ocenić, działać.
Ten błogosławiony czas podzielony był na dwie części. Program pierwszych trzech dni przebiegł wg następującego schematu: o świcie odmawialiśmy Jutrznię, wieczór był czasem uwielbienia. W ciągu dnia uczestniczyliśmy w konferencji ks. Andrzeja, następnie w spotkaniach w grupach i wspólnym podsumowaniu tych spotkań. Mieliśmy czas na modlitwę osobistą, adorację Najświętszego Sakramentu oraz rozważanie słowa Bożego. Punktem kulminacyjnym każdego dnia była Msza Święta. Nie brakowało również pokarmu dla ciała, którego dla jednych było w sam raz, dla innych dużo i mogli się nim podzielić. A znaleźli się tacy, którzy bardzo chętnie korzystali z ofiarności swoich braci :-). Pisząc to, uświadomiłam sobie, że pewnie tak samo jest z pokarmem duchowym, z tą różnicą, że każdy, kto tylko zechce, odchodzi nasycony.
Tak mniej więcej wyglądały pierwsze trzy dni. Pozwólcie na refleksję z tego czasu. W jakim świecie żyjemy? Oczywiście każdy z nas to wie, bo w wyszukiwaniu niedoskonałości jesteśmy mistrzami. Widzimy więc, jakie płytkie wartości oferuje dzisiejszy świat. Ukazuje Boga bezosobowego, zło dwuznacznie, a Kościół jako skostniały i nieatrakcyjny. Rodziny często są rozbite, podzielone, zanika wielopokoleniowość. Szkoła to miejsce współzawodnictwa, edukacji pozbawionej roli wychowawczej. Świat jednak nie może nam zabrać Najwyższego. Wierzący bowiem ma w sobie sanktuarium Boga, który mówi, co jest dobre, a co złe; co czynić, a czego unikać. Jezus mówi: „Jam zwyciężył świat” (J 16, 33). Kościół jest jak łódź podziurawiona ludzkimi grzechami, ale bezpiecznie przybije do portu, bo jest Chrystusowy. Nasza sytuacja jest więc bardzo dobra, bo jesteśmy w drużynie Zwycięzcy. Historia naszego życia, zwykle niedoskonała i nierzadko naznaczona cierpieniem, nie jest dla nas przekleństwem, ale błogosławieństwem. Katalog przeszkód w całkowitym zawierzeniu Bogu jest naszym błogosławieństwem. To nasz oścień w drodze do świętości. Z trudem przychodzi nam wypowiadanie swojego imienia w aureoli świętości, ale przecież jesteśmy święci świętością Boga. Uświęcamy się codziennością, w której jest obecny Zbawiciel. Dajemy świadectwo naszej przynależności do Jezusa w rodzinie, we wspólnocie, w pracy i wszędzie tam, gdzie Duch Święty nas prowadzi. To On nas uposaża, abyśmy się nie lękali podejmować wyzwań, które nas przerastają. Moc w słabości się doskonali (por. 2 Kor 12, 9). Mocą jest Bóg, a my bez wyjątku słabością. I dziękujemy Ci, Panie, za łaskę zobaczenia tego, ocenienia i działania. Przesłanie na zakończenie rekolekcji: Nie stawiam Bogu granic; „Mów Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10); „Oto ja, poślij mnie” (Iz 6, 8).
Tak mniej więcej wyglądały pierwsze trzy dni. Pozwólcie na refleksję z tego czasu. W jakim świecie żyjemy? Oczywiście każdy z nas to wie, bo w wyszukiwaniu niedoskonałości jesteśmy mistrzami. Widzimy więc, jakie płytkie wartości oferuje dzisiejszy świat. Ukazuje Boga bezosobowego, zło dwuznacznie, a Kościół jako skostniały i nieatrakcyjny. Rodziny często są rozbite, podzielone, zanika wielopokoleniowość. Szkoła to miejsce współzawodnictwa, edukacji pozbawionej roli wychowawczej. Świat jednak nie może nam zabrać Najwyższego. Wierzący bowiem ma w sobie sanktuarium Boga, który mówi, co jest dobre, a co złe; co czynić, a czego unikać. Jezus mówi: „Jam zwyciężył świat” (J 16, 33). Kościół jest jak łódź podziurawiona ludzkimi grzechami, ale bezpiecznie przybije do portu, bo jest Chrystusowy. Nasza sytuacja jest więc bardzo dobra, bo jesteśmy w drużynie Zwycięzcy. Historia naszego życia, zwykle niedoskonała i nierzadko naznaczona cierpieniem, nie jest dla nas przekleństwem, ale błogosławieństwem. Katalog przeszkód w całkowitym zawierzeniu Bogu jest naszym błogosławieństwem. To nasz oścień w drodze do świętości. Z trudem przychodzi nam wypowiadanie swojego imienia w aureoli świętości, ale przecież jesteśmy święci świętością Boga. Uświęcamy się codziennością, w której jest obecny Zbawiciel. Dajemy świadectwo naszej przynależności do Jezusa w rodzinie, we wspólnocie, w pracy i wszędzie tam, gdzie Duch Święty nas prowadzi. To On nas uposaża, abyśmy się nie lękali podejmować wyzwań, które nas przerastają. Moc w słabości się doskonali (por. 2 Kor 12, 9). Mocą jest Bóg, a my bez wyjątku słabością. I dziękujemy Ci, Panie, za łaskę zobaczenia tego, ocenienia i działania. Przesłanie na zakończenie rekolekcji: Nie stawiam Bogu granic; „Mów Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10); „Oto ja, poślij mnie” (Iz 6, 8).
WSPÓLNOTA, GÓRY I NIEDOKOŃCZONE ROZMOWY
To relacja z poniedziałku, wtorku i środy. Druga część rekolekcji, czyli czwartek, piątek i sobota (a dla niektórych także niedziela), to czas wędrówek górskich i wspólnego przebywania razem. Nie zabrakło oczywiście codziennej Mszy Świętej i uwielbienia naszego Pana Jezusa Chrystusa.
W ciągu dnia spędzaliśmy czas w zależności od upodobań i możliwości fizycznych. Nie brakowało gier planszowych, spacerów, zbierania grzybów, niedokończonych rozmów w ciągu dnia i wieczorami, wspomnień rodzinnych, jak i wspólnotowych. Wspólnota bowiem to nasz drugi dom. Przemierzaliśmy górskie szlaki, rozkoszując się zielenią połonin, szumem rwących potoków, smakiem czystej górskiej wody, śpiewem ptaków, wiatrem smagającym nasze twarze, słońcem, igrającym swymi promieniami pośród drzew a na połoninach rozpędzającym chmury, które przesłaniały krajobraz.
Bezskutecznie próbowaliśmy to piękno uchwycić na filmach i fotografiach. Ale tak jak cudowność tego świata nie da się zamknąć w obiektywie, tak i cud spotkania z Bogiem w czasie rekolekcji nie da się do końca opisać. Tutaj, na ziemi pozostaje nam tęsknota, której zaspokojenie przygotowuje dla nas Pan. Niech będzie pochwalony teraz i na wieki. Amen.
Uczestniczka rekolekcji.
To relacja z poniedziałku, wtorku i środy. Druga część rekolekcji, czyli czwartek, piątek i sobota (a dla niektórych także niedziela), to czas wędrówek górskich i wspólnego przebywania razem. Nie zabrakło oczywiście codziennej Mszy Świętej i uwielbienia naszego Pana Jezusa Chrystusa.
W ciągu dnia spędzaliśmy czas w zależności od upodobań i możliwości fizycznych. Nie brakowało gier planszowych, spacerów, zbierania grzybów, niedokończonych rozmów w ciągu dnia i wieczorami, wspomnień rodzinnych, jak i wspólnotowych. Wspólnota bowiem to nasz drugi dom. Przemierzaliśmy górskie szlaki, rozkoszując się zielenią połonin, szumem rwących potoków, smakiem czystej górskiej wody, śpiewem ptaków, wiatrem smagającym nasze twarze, słońcem, igrającym swymi promieniami pośród drzew a na połoninach rozpędzającym chmury, które przesłaniały krajobraz.
Bezskutecznie próbowaliśmy to piękno uchwycić na filmach i fotografiach. Ale tak jak cudowność tego świata nie da się zamknąć w obiektywie, tak i cud spotkania z Bogiem w czasie rekolekcji nie da się do końca opisać. Tutaj, na ziemi pozostaje nam tęsknota, której zaspokojenie przygotowuje dla nas Pan. Niech będzie pochwalony teraz i na wieki. Amen.
Uczestniczka rekolekcji.
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA
- OLYMPUS DIGITAL CAMERA